Składki ZUS i NFZ w 2027 r.: poziom obciążeń i skala wpływów w planach budżetowych
W 2027 r. łączna kwota obowiązkowych składek do ZUS i NFZ ma sięgnąć 666,3 mld zł. Jak podaje piątkowa „Rzeczpospolita”, na podstawie dostępnych danych przeciętne roczne obciążenie pracownika oraz osoby samozatrudnionej ma przekroczyć 41,5 tys. zł.
Wskazane wartości zostały uwzględnione przez rząd w projekcie budżetu państwa, a także w planie finansowym Narodowego Funduszu Zdrowia. Według „Rz” suma składek w 2027 r. ma być wyższa o niespełna 37 mld zł względem 2026 r., a w porównaniu z 2025 r. wzrost ma wynieść ok. 76,4 mld zł.
Składki są wyliczane od wynagrodzeń oraz od większości honorariów. W ujęciu łącznym odpowiadają za ponad 36 proc. pensji brutto, przy czym część kosztu ponosi pracodawca, natomiast pozostała część jest pobierana bezpośrednio z wynagrodzenia pracownika.
Największy strumień środków ma zostać skierowany do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych — w planach zapisano dla niego ponad 428,8 mld zł. Dla NFZ przewidziano 194,4 mld zł. Dodatkowo finansowanie ma zasilić Fundusz Solidarności (16,8 mld zł) oraz Fundusz Pracy, dla którego zaplanowano 11,6 mld zł.
W materiale przytoczono również porównanie do wpływów podatkowych: PIT, VAT i akcyza płacone przez pracujących oraz konsumentów mają w 2027 r. przynieść ponad 703 mld zł. Oznacza to, że różnica między łącznym poziomem podatków a sumą składek pozostaje niewielka, choć jednocześnie zaznaczono, że część dochodów z PIT i CIT trafia do samorządów.
– Z perspektywy obywateli i firm nazwy mają mniejsze znaczenie niż łączna skala obciążeń wynikających z podatków i składek. Liczy się suma wpłat – ocenia w rozmowie z „Rz” Marcin Mrowiec, główny ekonomista Grant Thornton.
Ekonomiści zwracają przy tym uwagę na kwestię przejrzystości rozwiązań systemowych. Piotr Soroczyński, główny ekonomista KIG, wskazuje, że dyskusja o finansach publicznych powinna obejmować całość danin oraz powiązanych z nimi wydatków, zamiast analizowania oddzielnie poszczególnych podatków i funduszy.
Podsumowując, rządowe plany na 2027 r. zakładają 666,3 mld zł wpływów ze składek ZUS i NFZ, przy wskazywanym przez „Rzeczpospolitą” przeciętnym obciążeniu przekraczającym 41,5 tys. zł rocznie. Jednocześnie porównywalny poziom mają osiągnąć wpływy z kluczowych podatków, a w debacie podnoszona jest kwestia całościowego ujmowania danin i wydatków w ocenie finansów publicznych.