Planowana podwyżka CIT na tle podatków i inwestycji przedsiębiorstw

Od 2027 r. Ministerstwo Finansów zamierza podnieść stawkę CIT dla dużych przedsiębiorstw z 19 do 22 proc. Organizacje biznesowe ostrzegają, że zmiana ograniczy firmom możliwości inwestowania i zatrudniania. Dane pokazują jednak, że stopa inwestycji przedsiębiorstw w Polsce jest obecnie jedną z najniższych w UE, choć ich obciążenia podatkowe także pozostają niewielkie. Dotyczy to zarówno podmiotów krajowych, jak i zagranicznych koncernów. Różnice między podatkami płaconymi przez te grupy firm nagłaśnia Rafał Brzoska.

Pod koniec września rząd przyjął projekt zmian w ustawach podatkowych. Obejmuje on między innymi podwyższenie CIT z 19 do 22 proc. dla największych przedsiębiorstw oraz podatkowych grup kapitałowych. Ministerstwo Finansów chce w ten sposób częściowo uzupełnić dochody budżetu, które zmniejszy przewidziana w tym samym projekcie obniżka obciążeń podatkowych osób fizycznych.

Nowa stawka miałaby objąć podmioty, których przychody przekraczają równowartość 50 mln euro. W 2025 r. do tej grupy należało ponad 4,6 tys. podatników; wpłacili oni do budżetu państwa łącznie 54,3 mld zł podatku dochodowego. Rok wcześniej dochód wykazało ponad 4,3 tys. takich podmiotów, a suma ich zobowiązań podatkowych wyniosła 47,3 mld zł.

Wpływy z CIT mogłyby wzrosnąć wskutek podwyżki o niespełna 16 proc., co przy wynikach z ubiegłego roku odpowiadałoby około 8,6 mld zł. Jeżeli zmiana wejdzie w życie w 2027 r., jej skutek może być większy wraz ze wzrostem liczby firm o przychodach powyżej 50 mln euro oraz osiąganych przez nie dochodów. Warunkiem jest jednak to, by wyższa stawka nie skłoniła podatników do częstszego korzystania z narzędzi optymalizacji podatkowej. Organizacje przedsiębiorców przestrzegają przed takim ryzykiem.

Zdaniem przedstawicieli biznesu podwyżkę najmocniej odczują mniejsze firmy spośród tych, które zostaną nią objęte, zwłaszcza przedsiębiorstwa krajowe. W ich ocenie większe podmioty należące do międzynarodowych koncernów będą mogły obniżyć podstawę opodatkowania i utrzymać dotychczasowy poziom obciążeń. Przeciwnicy propozycji rządu wskazują również na możliwe ograniczenie inwestycji: wyższy CIT zmniejszyłby środki własne firm, będące w Polsce podstawowym źródłem finansowania takich wydatków.

Oba argumenty opierają się na założeniach, dla których trudno znaleźć potwierdzenie w zeznaniach podatkowych i sprawozdaniach finansowych przedsiębiorstw. Pierwsze zakłada, że firmy z kapitałem zagranicznym na dużą skalę unikają opodatkowania, między innymi przez agresywne stosowanie cen transferowych. Mechanizm ten może polegać na zawyżaniu cen usług świadczonych polskim spółkom zależnym przez zagraniczne spółki-matki. W rezultacie zysk tych pierwszych maleje, a drugich rośnie.

Według tej argumentacji praktyki takie zakłócają konkurencję między firmami zagranicznymi i polskimi działającymi w jednej branży. Rafał Brzoska często porusza tę kwestię, zestawiając podatki InPostu i pozostałych firm kurierskich. W kwietniowym wpisie na platformie X podał, że InPost, przy przychodach sięgających niemal 15 mld zł, zapłacił w Polsce za 2025 rok 498 mln zł CIT. Konkurenci z DHL osiągnęli w kraju przychody rzędu 2,7 mld zł i zapłacili zero złotych CIT, natomiast DPD Polska odprowadziła 30,4 mln zł CIT przy przychodach wynoszących 4,6 mld zł.

Drugie kwestionowane założenie głosi, że polskie podatki zniechęcają przedsiębiorstwa do inwestowania. Minister finansów Andrzej Domański wskazuje jednak, że stawka CIT w Polsce jest jedną z najniższych w UE. Szczególnie wyraźnie widać to w przypadku stawki efektywnej, czyli części dochodu, którą modelowa duża firma niefinansowa faktycznie przekazuje do budżetu po uwzględnieniu nominalnego CIT i dostępnych ulg zmniejszających podstawę opodatkowania.

W zależności od źródła oszacowań efektywna stawka CIT w Polsce wynosi od 12 do 15 proc., podczas gdy średnia dla państw UE to około 19 proc. Mimo niskiego poziomu opodatkowania mniejszą stopę inwestycji przedsiębiorstw niż Polska ma jedynie Grecja. W 2024 r. inwestycje firm w Polsce stanowiły mniej niż 10 proc. PKB.

Nie ma też jednoznacznych oznak, że na stopę inwestycji wpłynęło wprowadzenie w Polsce w 2021 r. tzw. estońskiego CIT-u. Rozwiązanie to pozwala przedsiębiorstwom odroczyć zapłatę podatku dochodowego do chwili wypłaty zysków i cieszy się dużą popularnością. W 2025 r. firmy nadal z niego korzystały.

Projekt przewiduje zatem wyższy CIT dla przedsiębiorstw o przychodach przekraczających równowartość 50 mln euro. Ocena jego wpływu na dochody budżetu zależy między innymi od przyszłych dochodów tych firm i sposobu rozliczania przez nie podatku. Dostępne dane wskazują zarazem na niską efektywną stawkę CIT w Polsce oraz niską stopę inwestycji przedsiębiorstw.

Grzegorz Siemionczyk, 5 października 2026, 05:52. Źródła zdjęć: © Getty Images | NurPhoto; © money.pl | Angelika Sętorek.

Magdalena Ducka-Szmigiel
Ekspert Finansowy

keyboard_arrow_up